Oda do artysty

Artysta. Któż w dzisiejszych czasach nie jest artystą? Prawie każdy gra na gitarze. Bo to wypada, to jest w modzie. Co drugi robi zdjęcia, bo uważa, że samo posiadanie lustrzanki czyni go fotografem. Połowa maluje, druga połowa rysuje. Kolejni udają, że są filmowcami i z zacietrzewieniem krytykują, albo wychwalają pod niebiosa film, który- jeśli cię ominął- z miejsca czyni cię co najmniej dziwnym. Reszta, jeśli nie zalicza się do wyżej wymienionych grup, zakłada kozaki latem, a krótkie spodenki w zimę, uważając się za artystę własnego stylu. A bycie artystą polega na wrodzonej wrażliwości na otaczający świat. Na dostrzeganiu tego, czego nie widzą inni. Na wewnętrznym domaganiu się prawdy, rządzącej nami wszystkimi. Prawdy subiektywnej. To ona czyni nas twórcami innej rzeczywistości. Rzeczywistości świeżej i niepowtarzalnej. N a s z ej rzeczywistości. To ona czyni nas artystami…Sztuka bowiem, jest jak modlitwa – aby była w pełni owocna musi być osobista i mówiona w ukryciu. Dopiero wtedy może zdziałać cuda.

Retor

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.