Założę się, że dla większości z Was muzyka stanowi nieodłączony element w Waszym życiu. Kiedy mamy gorszy lub lepszy dzień puszczamy ulubiony kawałek i nagle znajdujemy się w innym świecie, z którego ciężko jest nas wyciągnąć.
Ja natomiast chciałam opisać jeden z popularniejszych gatunków, który powstał na początku XX wieku (lecz naprawdę datuje się na 1619 rok) w USA- jazz. To właśnie ten gatunek wychował takich artystów jak Miles Davis, czy Louis Armstrong.
Jazz jest najskuteczniejszą bronią w walce z rasizmem. Dobra gra na trąbce czyni ludzi ślepymi na kolor skóry grającego. – L. Armstrong .
Jazz to zemsta Murzynów na białych za niewolnictwo. – Janusz L. Wiśniewski
Czy ktoś by pomyślał, że jazz miał swoje początki w Afryce? Przez niewolnictwo dotarł on do Stanów, gdzie zdobył prawdziwą popularność. Afrykańczycy chcąc ułatwić zajęcia u swych „właścicieli” (muzyka była dla nich zachętą do pracy) zaczęli śpiewać. Na początku ich utwory nie posiadały żadnych słów, tylko dźwięki.
To jest tylko malutka ciekawostka powstania „dżezu”, nie będę pisać całej historii, bo w internecie jest wiele stron, które opisują to dokładniej i lepiej.
Kiedy włącza się np. Franka Sinatrę czuć cały klimat od lat 20 do 50-tych (można powiedzieć, że jest to mała podróż w czasie). Niesamowity głos i aranżacja sprawiają, że nie trudno nam się zrelaksować i odpłynąć. Dajmy na ten przykład piosenkę Louisa Armstronga- What a wonderful World – koniecznie trzeba obejrzeć video, jak wykonuje ten utwór i co robi z twarzą- jego uśmiech jest powalający i zarażajacy
Czasami tak prosta piosenka potrafi dać tyle radości, bo wkońcu pan Louis śpiewa o tym, że drzewa są zielone, niebo jest niebieskie i świat jest ogółem cudowny.
Uważam, że w jazzie można znaleźć wiele utworów, które zmienią nasze samopoczucie na lepsze i pozwolą nam popłynąć myślami gdzieś bardzo daleko. Wystarczy przesłuchać sobie utworów Sinatry, Elli Fitzgerald, czy N. Jones. Ja tylko wtrącę, że mi najlepiej podpasował Frank Sinatra, którego polecam ).
Będziemy grać w ten sposób, dopóki wasz puls i mój nie staną się jednym! – D. Ellington
Pozdrawiam
Florka
